VI. Organizacja parafii Kosieczyn przez ks. Jana Pipusza po zakończeniu II wojny światowej.
Kiedy II wojna światowa zbliżała się ku końcowi i nastawał kres panowania tysiącletniej Rzeszy Niemieckiej , w styczniu 1945 r., niemiecka ludność Zbąszynka w panicznym strachu przed zbliżającą się armią radziecką opuszczała miasto, pozostawiając swój dobytek. Ustał także zupełnie ruch kolejowy, a ostatni pociąg odjechał w głąb Niemiec 27 stycznia 1945 r. Od kwietnia 1945 r. zaczęła napływać ludność z dalekich kresów południowo-wschodnich II Rzeczypospolitej. Nazywano ich „repatriantami”, a całą akcję przesiedlenia polskiej ludności z obszarów zajętych przez ZSRR określano jako „repatriację”- chciano bowiem w ten sposób podtrzymywać fikcję, jakoby polska ludność z Podola, Pokucia, Wołynia, Nowogródczyzny, Ziemi Wieleńskiej i innych dobrowolnie wracała na „prastare ziemie odzyskane”. W marcu i kwietniu 1945 r. do miasta przybywało coraz więcej Polaków, pragnących się tu osiedlić. Przybywali głównie z zachodnich powiatów Wielkopolski, zdarzało się również, że z dalszych regionów kraju.
ks. Jan Pipusz 1945 r. fot. archiwalna 16 kwietnia 1945 r. na rampie kolejowej w Zbąszynku pojawił się duży transport wysiedlonych z byłego województwa tarnopolskiego: około 85 rodzin ze wsi Trościaniec Wielki z Podhajec i około piętnastu rodzin z powiatu podhajeckiego. Przesiedleńcom z Podhajec przewodniczył ksiądz Jan Pipusz– proboszcz parafii w miasteczku Wiśniowczyk. Ks. Jan Pipusz na kilka miesięcy przed wysiedleniem ratował się ucieczką do pobliskiego miasta Podhajce, dokąd wypędziły go krwawe czystki etniczne nacjonalistów ukraińskich. Ksiądz Pipusz wraz ze swoimi ziomkami i swoim bratem, byłym kierownikiem PUR, osiadł w Kosieczynie. Skupiają oni w jedno ognisko duchowe repatriantów ze wschodu i organizują życie religijne parafii Kosieczyn. Niemiecki poprzednik na kosieczyńskiej parafii, ksiądz Herbert Abendroth, odjechał wraz ze swoimi wiernymi do Niemiec 28 stycznia 1945 r. Ks. Pipusz był także pierwszym polskim kapłanem w Kosieczynie i okolicy od czasów Księstwa Warszawskiego.[1] Ksiądz Jan Pipusz 18 kwietnia 1945 r. na polecenie Dziekana ks. Karola Meissnera z Babimostu obejmuje duszpasterską placówkę Kosieczyn z przyległym Zbąszynkiem oraz z wsiami: Kręcko, Chlastawa, Brudzewo i Nowa Wieś. Z początkiem maja Administracja Apostolska Kamieniecka, Lubuska i Prałatura Pilska oficjalnie mianuje ks. Jana Pipusza wikariuszem-substytutem parafii rzymskokatolickiej w Kosieczynie. 8 lipca 1945 roku Stolica Apostolska udzieliła Kardynałowi Augustowi Hlondowi specjalnych upoważnień do organizowania życia Kościoła na Ziemiach Zachodnich. Ustanowił on dekretem z dnia 15 sierpnia 1945 roku nowe jednostki terytorialne - Administracje Apostolskie i zamianował ich rządców: diecezji warmińskiej - ks. dr Teodor Bensch, diecezji gdańskiej - ks. dr Andrzej Wronka, we Wrocławiu - ks. dr Karol Milik, w Opolu - ks. dr Bolesław Kominek i w Gorzowie Wlkp. - ks. dr Edmund Nowicki. Wszyscy administratorzy otrzymali uprawnienia jurysdykcyjne biskupów rezydencjalnych. Administracja Apostolska w Gorzowie Wlkp. objęła obszary należące wcześniej do archidiecezji wrocławskiej, diecezji berlińskiej i wolnej prałatury w Pile. Pod względem wielkości obszar ten objął 44836 km2, co stanowiło 1/7 terytorium Polski. Rządy w administracji gorzowskiej przejął ks. dr Edmund Nowicki, uprzednio Wiceoficjał Sądu Arcybiskupiego i Kanclerz Kurii Metropolitalnej w Poznaniu. Podczas Uroczystości Chrystusa Króla, dnia 28 października 1945 roku, odbył on ingres do kościoła Mariackiego (późniejszej katedry) w Gorzowie Wlkp.
Ks. Edmund Nowicki, administrator apostolski 1945 r. fot. Księga Pamiątkowa... Zakładając w kwietniu 1945 r „Kronikę parafialną Kosieczyn-Zbąszynek od chwili odzyskania Ziem Zachodnich” ks. Jan Pipusz na samym jej wstępie zapisał słowa ks. dr Edmunda Nowickiego Administratora Apostolskiego w Gorzowie Wlkp, który skierował wówczas do kapłanów: „ … W dziejach narodu naszego po raz wtóry przeżywamy wiekopomne chwile na tych kresach. Oto przed wiekami pierwsi Piastowie ustalają suwerenność Polski nad Pomorzem Zachodnim i przyłączają do Państwa Polskiego teren etnicznie doń należący. Równocześnie dociera z Polski na Pomorze wiara chrześcijańska. Lecz przedziwne są drogi Opatrzności Bożej. Bo oto dziś ów pierwszy etap dziejowy się powtarza. I znowu odrodzona Polska dąży do zapewnienia suwerenności swojej nad Pomorzem. Po tych wiekach ręka Boża prowadzi lud polski z powrotem na te starodawne dziedzictwo polskie i oto Wam pierwszym dane jest zgotować od nowa na tej ziemi Królestwo Sercu Jezusowemu, zbudować tron Królowej Korony naszej, zapalić od nowa płomyk wiecznej lampki w Świątyniach Pańskich”… zaś w orędziu do wiernych ks. Edmund Nowicki pisze… „ Po długich wiekach przedziwne drogi Opatrzności Bożej prowadzą znowu nas z powrotem na to rozległe dziedzictwo praojców naszych stanowiące kiedyś wiekowy dowód wspaniałości i potęgi Rzeczypospolitej. Jak niegdyś jedność religijna i organizacja władzy duchowej i świeckiej przyczyniły się do scalenia ziem polskich aż po Bałtyk, tak i dziś w momencie kiedy państwo polskie w znojnym trudzie wykuwa tu zręby i swoje ofiary Polsce (…) Oto za pośrednictwem Prymasa Polski ustanawia się naszą rodzinną, katolicką organizację kościelną, by ta wnosząc prawdziwą wiarę i błogosławieństwo Boże wsparła skutecznie wysiłki Narodu i zarazem była tą spójnią jedności, która jest podstawą wielkiej siły i mocy. Cały obszar ziemi lubuskiej udzielonej prałatury polskiej i Pomorza Zachodniego złączony jest w jedną kościelną jednostkę administracyjną pod nazwą Administracji Apostolskiej”.[2] Każdego tygodnia do Zbąszynka napływało coraz to więcej ludności. Według szacunkowych danych z października 1945r. w mieście osiedliło się 347 osób z sąsiedniego województwa poznańskiego, 149 osób z dawnych kresów wschodnich, 42 osoby z innych regionów kraju i około 22 osoby z pobliskiej Babimojszczyzny. W tej sytuacji ks. Jan Pipusz zaczął czynić starania, by dla mieszkańców miasta otworzyć nową świątynię, poza kościołem pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła, i przejąć kościół ewangelicki, który był nieczynny. Po pewnym czasie otrzymał stosowne zezwolenia Ordynariusza L.170/45 z dnia 06.X.1945 r., Urzędu Pełnomocnika Rządu RP Nr 3335/45 50-1/2 z dnia 28.09.1945 r. i zezwolenie Zarządu Gminnego Nowy Zbąszyń L.325/45 z dnia 14.05.1945 r. Po otrzymaniu tych zezwoleń w niecały miesiąc później 21 października 1945 r. odbyła się wielka uroczystość poświęcenia przez ks. Jana Pipusza ewangelickiego zboru na kościół katolicki w Zbąszynku i nadania mu tytułu Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny. W kronice parafialnej znajdujemy oryginalne sprawozdanie z tej doniosłej uroczystości, które cytuję w całości… „Protokół i sprawozdanie z dokonanego poświęcenia w dniu 21 października 1945 r. byłego zboru ewangelickiego na kościół katolicki pod wezwaniem Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny w Zbąszynku. Z inicjatywy ks. Proboszcza Jana Pipusza z Kosieczyna powstał projekt wyświęcenia zboru ewangelickiego w Zbąszynku na kościół katolicki. Projekt ten wynikał z potrzeby parafian, ponieważ drugi kościółek Św. Piotra i Pawła w Zbąszynku (kościół filialny parafii Kosieczyn) nie mógł pomieścić wszystkich wiernych. Dla przygotowania uroczystości poświęcenia wybrany został komitet organizacyjny w skład którego weszli = ks. Probosz Jan Pipusz, zastępca naczelnika oddziału Straburzyński, kap. Oddziału SOK Jaroszewicz, instruktor Janikowski, Ob. Cichocki, kierowniczka szkoły p. Szydzikowa, ob. Dembniakowa, ob. Waldowa i inni. Komitet zajął się przygotowaniami organizacyjnymi i przyozdobieniem kościoła. W dniu 21 października 1945 r. o godz. 10.00 zebrali się wszyscy wierni przy Kościele Św. Piotra i Pawła, skąd wyruszyła procesja do nowego kościoła. Władze państwowe i kolejowe reprezentowali: Ob. Starosta i Pełnomocnik Rządu na powiat Międzyrzecz Arlyht-Karaśkiewicz, Naczelnik Oddziału Ruch.-Handlowego Gronet, Burmistrz Zbąszynka Wikarski, Burmistrz Zbąszynia Frankowski i inni. Po przybyciu na miejsce ks. Proboszcz Pipusz dokonał uroczystego poświęcenia nowego kościoła pod wezwaniem Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny, poczem odprawiona została suma, podczas której kazanie wygłosił ks. Prałat Hilchen z Międzyrzecza, podkreślając znaczenie uroczystości i trwałe związki, jakie pomimo działań wojennych łączyły i nadal łączą Stolicę Apostolską z naszą Ojczyzną. Po sumie zakończył uroczystość wspólny obiad w domu związkowym kolejarza polskiego. Powyższe potwierdzają własnoręcznym podpisem Zbąszynek, dnia 21.X.1945 r. Straburzyński przewodniczący Komitetu Organizacyjnego (podpis nieczytelny) Jaśnikowski (podpis nieczytelny) ”. [3] Ks. Jan Pipusz podczas swojej krótkiej działalności w parafii Kosieczyn-Zbąszynek przystosowuje wszystkie świątynie do służby Bożej wedle przepisów kościoła katolickiego. Stosownie do zarządzeń Administracji Apostolskiej w Gorzowie Wlkp. przekazuje on prowadzenie parafii ks. Janowi Wysockiemu, który oficjalnie obejmuje parafię, według zapisów w Kurii, w dniu 10 października 1945 r.
Kościół parafialny z 1945 r. od strony płd fot. archiwalna Pamiątkowe zdjęcia z uroczystości poświęcenia kościoła katolickiego przez ks. Jana Pipusza w listopadzie 1945 r.
Ks. Jan Pipusz z ministrantami w szpalerze powstałego oddziału Służby Ochrony Kolei w Zbąszynku XI.45r. fot. Florian Wojciechowski
Ks. Jan Pipusz w rozmowach z parafianami przed wejściem do kościoła pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła XI.45r. fot. Florian Wojciechowski
[1] A.Worobiec, Zbąszynek miasto i węzeł kolejowy(…), Zbąszynek 2003, s.125 [2] Kronika Parafialna, l. 1945-1983, s.1-2 [3] Tamże
|
|
| Strona Główna | |
| Powrót << |